O nowych GSach - cz.1

Już za kilka miesięcy na półkach pojawi się trzecia edycja Gasnących Słońc przygotowana przez wydawnictwo Red Brick. Fabuła ruszy kilka lat do przodu, pojawią się pewne zmiany fabularne i mechaniczne, które mam nadzieję ożywią ten świetny system.
Na tę chwile nie wiadomo wiele na temat zmian fabularnych.

Co wiadomo:

- Patriarcha Hezekiah jest bardzo ciężko chory, kwestią czasu jest jego śmierć. Rozpoczyna się gra o stołek patryjarszy.
- Hawkwoodzi oddalili się od cesarza jeszcze bardziej. Alvarex Hawkwood zbiera armie i przygotowuje Hawkwoodów na wojnę z Twilight.
- Decadosi zamierzają grać o tron i inwestują w to spore środki. Salandra została wygnana z dworu.
- Arcyksiąże LiHalanów abdykuje. Na jego miejsce wstępuje jego adoptowany syn. Pojawiają się problemy na Bastionie, odzywają się też pozostałości mrocznej przeszłości rodu
- Hazaci są na krawędzi bankructwa po przegranej kampanii na Hirze, w której nie pomogło im Cesarstwo. Ród Chauki zaczyna wykupywać kwity dłużne swoich dawnych lenników.
- Chauki i Iver są oficjalnie częścią Imperium.
- Pojawia się szósta wielka gildia - w tym momencie nie wiadomo, która.
- Nowa organizacja teurgii - nie będzie ona już zależeć od zakonu, ale od świętego patrona. Dodatkowo pojawią się rytuały - czyli moce wymagające długiej i często wieloosobowej pracy.
- Nowa organizacja psioniki. - Każda ścieżka będzie miała 4 poziomy - Lantent, Operant, Prime, Zodiac. Każdy będzie dawał inne bonusy i dostęp do innej "paczki" mocy. Każda ścieżka będzie osobna umiejętnością.
- Misfits - Przemienieni mutanci z niestabilnym genomem. Mogą oni dalej mutować i wykształcać w sobie nowe zdolności.
- W podręczniku będzie możliwość zagrania gannokiem i grimsonem.

W nastepnym poście zajmę się zmianami mechanicznymi, które ujawniono.

Komentarze

  1. Trochę szkoda, że zmiany fabularne prawdopodobnie idą w kierunku w paru miejscach sprzecznym z tym co było w poprzedniej edycji, bardziej byłbym zadowolony z większej kompatybilności, ale jeśli zrobią to naprawdę fajnie to jakoś to przełknę i zrestartuje sobie świat GSów najwyżej ;)

    Mechanika za to wygląda na razie całkiem fajnie (ale czytuje tylko bloga, plotek nie zbierałem).

    Szczur

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszelkie rozbudowywanie mechaniczne konfliktów społecznych działa na mnie jak płachta na byka. W końcu to "role" a nie "roll".
    Dodatkowo jako ze wracam do prowadzenia rusza nowy blog, na którym będą Actual Playe, raporty i inne takie

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie jestem bardzo zadowolony z tego, że konflikty społeczne w końcu doczekały się trochę więcej mechaniki. Nie uważam, żeby przeszkadzało to w odgrywaniu, a jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż wcześniejsze rzuty sporne.

    Szczur

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież cała mechanika przeszkadza w odgrywaniu ;)

    Konflikty społeczne są, były i będą... dziwaczne. Szczególnie przy kwiatkach, kiedy zupełnie nieprzekonany NPC zostaje przekonany szczęśliwym rzutem i dziurawa jak sito historyjka przechodzi. (wiem, są karniaki, ale zdarza się sukces pomimo).
    Generalnie fuj. Dobrze, że nie było, teraz jest po to, żeby to ignorować. Szkoda jedynie straty czasu twórców - mogli go poświęcić na coś wnoszącego więcej do gry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać charyzma postaci (dla odróżnienia od charyzmy gracza, która wiedzie prym w momencie kiedy nie ma mechaniki konfliktów społecznych) zadziałała, skoro przeszło pomimo karniaków (i związanych z tym niskich VPs) ;)

    Oczywiście można w ogóle ignorować wszystkie cechy i umiejki społeczne i zrobić z nich dump staty - w końcu liczy się tylko wygadanie gracza i osąd wszechwiedzącego MG ;)
    Można też nie zauważać, że mechanika ze 'społecznymi HPkami' jest lepsza od takiej, gdzie walka społeczna jest ukryta pod testami przeciwstawnymi (a taka była do tej pory w GSach) - w których dużo, dużo łatwiej przechodzą kwiatki i wszystko rozstrzygane jest RAW jednym rzutem (ew. kombinacją dopalania jednego rzutu wcześniejszymi).


    Szczur

    OdpowiedzUsuń
  6. Afair w starym FS była koncepcja testów overtime i zbierania sukcesów, ale jako mało grywalna była dość pomijana.

    Mer

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz