Warhammer 40k #4 - Karty rozwiązań

W związku z tym, że w ramach projektu Wh40k planuje poeksperymentować z różnymi elementami nowo-indio-falowymi, a przede wszystkim norweskiej szkoły grania, z którą zapoznała mnie Linka, na sesjach nie może zabraknąć Kart Rozwiązań. Karty one służą do rozwiązywania konfliktów w bezkostowych systemach takich jak Archipelago czy Miasto Itry. Idea jest taka, że gdy w trakcie narracji dochodzi do konfliktu pomiędzy graczami (w tym MG) o skuteczność jakiegoś działania losuje się jedną z kart i wręcza się ją do interpretacji graczowi niezwiązanemu z konfliktem (żeby było ciekawiej oczywiście) One karty będę wprowadzał powoli, póki co będę z nich korzystał samemu w trakcie opowieści-retospekcji tworzonych przez Graczy.
Tu możecie obejrzeć 8 Kart Rozwiązań opartych o angielską wersje kart do Archipelago. Uważam, że na chwile obecną jest to liczba wystarczająca do uatrakcyjnienia retrospekcji.

Kliknij aby powiększyć
Myślę, że nadszedł czas by podzielić się planem pierwszej kampanijnej przygody. Nie samą fabułą (o niej pewnie napiszę, gdy skończą przygodę), ale planem. Jak pisałem w pierwszej notce do Wh40k przygoda zacznie się w połowie. Bohaterowie, będą już akolitami w służbie Inkwizytor Saar i będą już prowadzili śledztwo w zleconej im sprawie, będą mieli melinę, tfu, bazę operacyjną i będą jako tako urządzeni w Podziemnym Mieście. Trywialne wydarzenie może wspólny posiłek, może jakiś trening. Nastąpi zmiana scenerii i zaczniemy festiwal retrospekcji zaczynających się od inwazji, a kończących się na tym właśnie treningu. Będę zarzucał tematami scen obsadzał role, już odgrywanie wydarzeń pozostawię graczom. Za dużo władzy? Może, ale ufam moim graczom i ufam w ich zdrowy rozsądek.
Z zagrywki z festiwalem retrospekcji wyniknie moim zdaniem kilka przydatnych rzeczy. Postacie poznają się w sposób, jaki gracze wymyślą. Zbudują sobie przeszłość (częściowo pewnie wspólną) tworząc nowe elementy historii postaci. Współpraca z Inkwizytor będzie ich decyzją i sami wymyślą jak do niej doszło (swoją drogą jedyną rzeczą jaką narzucę jest to, że chcą pracować dla Mathilde z własnej woli) Mam nadzieje, że moi gracze udźwigną to co dla nich przygotowałem.
Po festiwalu śledztwo ruszy dalej.
Oprócz kart rozwiązań przygotowałem moim dzielnym graczom jeszcze jeden szybki handout na początek. Tym razem już pełen tradycyjnej mechaniki Dark Heresy.
Powinien przydać się w walce i może pozwoli ominąć wertowanie podręcznika.

Kliknij aby powiększyć
Jeżeli kogoś zainteresowała tematyka norweskiego stylu w RPG polecam bloga Norwegian Style (znajdziecie tam również podręcznik do Archipelago i informacje na temat innych norweskich systemów.
Polecam też zajrzenie na bloga Linki, która aktywnie prowadzi i gra w norweskie indie.

Komentarze

  1. Cieszę się ogromnie, że norweskie rozwiązania znajdują jakiś oddźwięk i są twórczo przetwarzane. Ja sama bardzo lubię metodę szybkich retrospekcji, bo uważam, że znacznie żywsze jest w ten sposób wygenerowane tło od zwykłego opisu streszczonego uczestnikom na początku rozgrywki.

    Karty od początku mi się spodobały, bo prócz arbitralnego rozstrzygnięcia typu udało się/nie udało się dodają też coś, co dookreśla sytuację i stymuluje wyobraźnię. No i szacun dla Ciebie za dopasowanie graficzne zgodne z duchem gry.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz